4 mar 2016

JAJKO KAMIENIEM WĘGIELNYM






Nie wiem skąd wzięła się wiara, iż jajko ma moc czy też jest samo w sobie siłą przeciwdziałającą złym duchom, które jak wiadomo szkodzą nam na co dzień chociaż staramy się w to nie wierzyć, a przynajmniej nie przyznawać się, że wierzymy. Jeśli już zdarzy nam się coś napomknąć na temat rzeczonych duchów to raczej sarkastycznie, żartem, z przekąsem, bez szacunku. A co tam każdy sobie myśli skrycie to inna sprawa. W każdym razie, w czasach kiedy jeszcze nie trzeba było się wstydzić wiary w przesądy światło ćmiące zwłaszcza, że ongiś wierzeń nie nazywano przesądami i nie uważano aby ćmiły jakiekolwiek światło, jajek używano jako kamieni węgielnych przy zakładaniu nowych miast czy wznoszeniu budowli.  



Ponoć nawet Kościół Mariacki korzysta z ochrony jajka przed wszelkim, bliżej nieokreślonym złem. Może jednak coś w tym jest zważywszy, że nadal stoi i ma się dobrze.





O jajach Fabergé nierozerwalnie związanych z rodziną Romanowów jeszcze troszkę. 15 listopada 1895 roku, w Petersburgu na świat przyszła najstarsza córka cesarza Mikołaja II i cesarzowej Aleksandry Fiodorowny, Wielka księżna Olga Romanowa. Olga urodziła się jesienią więc jej matka, na kolejny cud z pracowni mistrza jubilerskiego, musiała czekać aż do wiosny 1896 roku. Ale warto było. 



Otrzymała w prezencie jajko z obrotowymi miniaturami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz